Oto wszyscy mężowie i partnerzy Beaty Tyszkiewicz: Wajda, Padlewski, Orzechowski. Jednego z nich wcale NIE KOCHAŁA (ZDJĘCIA) 46. Beata Tyszkiewicz jest niekwestionowaną "pierwszą damą Format o jakim nawet mi się nie śniło. Poznaj przygody Nathana, młodego blogera, który próbuje rozkminić o co chodzi w dorosłym życiu i jak się do niego zabrać. Chłopak nie bardzo wie czego chce od życia, ale jedno jest pewne chce blogować i przekazywać swoje przemyślenia i zajawki szerszej publiczności. Ludzie widząc nas oburzają się , robią głupie miny, śmieją nieraz, zaczepiają itp. Ja i Daria nie robimy nic złego . ! Każdy z nas ma prawo do przytulania się jak i całowania, a co najważniejsze do miłości. My tego nie ukrywamy , że jesteśmy razem, bo nie widzimy nic w tym złego a tym bardziej nie krępuję nas to. To nie Fast Money. Początki związków są zawsze romantyczne, zaskakujące i pełne emocji. Pary spędzają ze sobą oraz więcej czasu i poznają się wzajemnie. Dzięki temu po jakimś czasie podejmują decyzję o ślubie i mają nadzieję, że bajka ta będzie trwała nadal. Istnieje jednak kilka ważnych kwestii, które mogą zaburzyć funkcjonowanie związku i sprawić, że nie będzie już tak pięknie i bajkowo. Poznajcie kilka ważnych błędów, jakie popełniają „świeże” żony w stosunku do swoich „świeżych” mężów. Gól głowy Najbardziej znana damska wymówka przed współżyciem to „dzisiaj nie kochanie boli mnie głowa”. Argument ten jest używany nagminnie i żaden facet nie lubi go słuchać. Wiadomo, że nie samym życiem seksualnym żyją młodzi małżonkowie, jednak jest to ważny aspekt ich życia. Warto więc od czasu do czasu „użyć” innych argumentów lub sprawić, aby współżycie nie było tylko przykrą codziennością a pogłębianiem wspólnej więzi. Nakazy Podział obowiązków w związku jest ważny, ale nie należy wyznaczać ich tylko jednej stronie. Mężowie nie chcą być zarzucani obowiązkami, gdzie z nakazami nie mogą polemizować. Spędzanie wieczorów od czasu do czasu w gronie znajomych nie jest czymś złym, tylko pokazuje, że para ma do siebie zaufanie i prawo do spędzania czasu nie tylko w swoim towarzystwie. Ciągła krytyka Krytyka potrafi mocno podciąć skrzydła, szczególnie jeśli jest, wypowiada przez osobę, która raczej powinna nam wspierać. Krytykowanie męża może sprawić, że będzie on jeszcze bardziej niechętny do podejmowania dalszych działań. Spowoduje to, że nie będzie chciał nić zrobić, ponieważ będzie wiedział, że i tak zostanie skrytykowany. Narzekanie Nikt z nas nie lubi słuchać narzekania innych, mimo że jesteśmy podobno narodem lubiącym narzekać. Podział obowiązków i wywiązywanie się z nich jest w małżeństwie bardzo ważne. Młode małżonki często narzekają, na swoich mężów, przez co oni mają jeszcze mniej zapału do ich wykonywania. Ważne jest, aby raczej chwalić facetów za wykonane zadania, niż narzekać, że czegoś nie zrobili. Ciągłe narzekanie i wypominanie nie jest budujące i zachęcające do wykonywania innych obowiązków. Porównania Nie należy porównywać swojego męża do mężów koleżanek czy znajomych, ponieważ nigdy nie przynosi to nic dobrego. Mężowie, jak i żony nie lubią być przedmiotem porównań, które raczej nie są budujące. Najlepiej jest wszelkie problemy i nieścisłości rozwiązywać w związku, a nie wywlekać je na zewnątrz. Bywa, że rozwój osobisty i interpersonalny hamowany jest przez siły zewnętrzne, związane z postępem technicznym, ciągłym przenoszeniem się z miejsca na miejsce, autorytatywnymi wymaganiami pracodawców, rywalizacją zawodową przymusami społecznymi, opinią publiczną. Pragnąc spełnienia i szczęścia nie mamy innego wyboru, jak tylko wniknąć na chłodno w istotę rzeczy i przekonać się, jakie są nasze potrzeby. Zapewne nie otrzymamy wszystkiego, czego pragniemy, od naszego partnera - na to nikt nie może liczyć - ważne jednak, żebyśmy osiągnęli stałą równowagę, pozwalającą, aby potrzeby obu stron były zaspokajane w podobnym, satysfakcjonującym je stopniu. Poczytna książka Willarda E. Harleya, Jr. His Needs, "Her Needs" wylicza pięć podstawowych potrzeb, których spełnienia mężczyźni oczekują od swych żon, oraz pięć potrzeb, których zaspokojenia oczekują od mężów kobiety. Potrzeby męskie to: Zaspokojenie seksualne. Towarzystwo do zajęć rekreacyjnych. Zewnętrzna atrakcyjność partnerki. Troska o dom (o porządek i spokój). Podziw (zwany oględnie "szacunkiem"). Z kolei potrzeby kobiece to: Uczucie. Rozmowa. Uczciwość i otwartość. Wsparcie finansowe. Poświęcenie rodzinie. Terapeuci małżeńscy zauważyli, że lista Harleya rzeczywiście odpowiada podstawowym problemom wywołującym kryzysy małżeńskie. Niektóre z wymienionych przez niego potrzeb można by określić innymi pojęciami, jedne od drugich różnią się też ciężarem gatunkowym, niemniej w swej istocie są to wszystko powszechne potrzeby mężczyzn i kobiet domagające się zaspokojenia. Inny ceniony autor książek psychologicznych, Kevin Leman, pisze, że obie strony gotowe są do wielu wysiłków i wyrzeczeń, by umocnić małżeństwo, jeśli tylko męska potrzeba zaspokojenia seksualnego i kobieca potrzeba uczucia są przez drugą stronę związku uczciwie podejmowane. Jedna ze słuchaczek zaczepiła Lemana po wykładzie, pytając: "Czy chce pan powiedzieć, że mężczyźni lubią seks, a kobiety nie? Czy utrzymuje pan, że kobietom zależy tylko na uczuciu?" Leman odpowiedział wtedy: "Bynajmniej. Uważam tylko, że gdy mężczyzna we właściwy sposób okazuje kobiecie uczucie, stwarza jej w ten sposób podstawę do przeżycia wspaniałego seksu. Wielu kobietom seks może sprawiać więcej radości niż mężczyznom, ale ten warunek powinien być spełniony". Z pewnością dla obu stron bardzo ważnymi warunkami dobrego małżeństwa są seks i poświęcana sobie nawzajem uwaga. Te dwa czynniki są ściśle ze sobą powiązane; nie ma zwykle jednego bez drugiego. Wiadomo jednak, że do utrzymania i rozwoju związku to nie wystarczy; potrzebny jest jeszcze szacunek i zdolność dostrzegania w partnerze nie tylko mężczyzny czy kobiety, lub mechanizmu do spełniania potrzeb partnera, ale osoby. Małżeństwo składa się z kilku aspektów; prócz miłości, seksu, uwagi i szacunku obejmuje jeszcze sferę planów i oczekiwań, sferę porozumiewania się, formy rozwiązywania konfliktów, sferę podstaw materialnych i wreszcie formy wspólnego spędzania czasu. Oczekiwania. Jednym z najcenniejszych darów, jakie możemy otrzymać w życiu, jest ofiarowywana przez małżeństwo możliwość dzielenia życia z inną istotą ludzką. Największym zagrożeniem dla niego są nasze wygórowane oczekiwania. Im więcej oczekujemy, tym więcej trudności powstanie we wzajemnej interakcji. Porozumiewanie się. Wzory porozumiewania się wyniesione z rodzinnego domu przenoszą się w nasze życie małżeńskie i mają tendencję do utrwalania się w nim. Ważne, aby w toku interakcji z partnerem dostrzegać, jak przyjmuje on te formy komunikowania się. Obecne w nich elementy, które działają niszcząco i niosą ryzyko, powinieneś wyeliminować. Rozwiązywanie konfliktów. Idealizmem, a nawet naiwnością byłoby zakładać, że w waszym wspólnym życiu nie będzie nigdy nieporozumień ani sporów. Ważne, żeby się one nie przekształcały w rywalizację, walkę, w której jedna ze stron wygrywa, druga przegrywa. Staraj się, żeby zwycięzcą okazał się wasz związek. Pieniądze. Są obok seksu czynnikiem najmocniej przyczyniającym się do niezgody. Kłótnia o sprawy finansowe jest często przejawem problemów emocjonalnych leżących głębiej, czy to indywidualnych, czy wspólnych. Problemy z gospodarowaniem pieniędzmi można rozwiązywać z pomocą specjalisty - konsultanta finansowego. Wspólne spędzanie czasu. Ważną umiejętnością, nawet sztuką, jest gospodarowanie własnym czasem, czyli takie jego planowanie, które pozwala osiągnąć zamierzone cele. Niezależnie od tego, jakie przyjmujesz priorytety, oczywiste jest, że przeznaczając zbyt mało czasu na przebywanie z partnerem, narazisz w końcu związek na niebezpieczeństwo. Nie można się obejść bez odpowiednio długich chwil, kiedy fizycznie i emocjonalnie jesteście do swojej dyspozycji. Gdy partnerzy nauczą się już cieszyć swoją wzajemną obecnością, mogą poszukać innych par, w których towarzystwie dobrze się czują. Żadnej z tych licznych płaszczyzn wspólnego życia nie wolno zaniedbywać, a wszystkie trzeba traktować z delikatnością. Rzeczą najważniejszą dla ich codziennej pielęgnacji jest dialog między partnerami; piętnasto- czy dwudziestominutowa rozmowa odgrywa w związku tak ożywczą rolę jak obieg krwi w organizmie. Kiedy brakuje dopływu krwi, ciało umiera - podobnie też rozluźnia się związek, gdy brak dialogu otwiera pole dla uraz i rozczarowania. Rozpoczynając pracę nad zmianą zachowań w związku warto przy najbliższej okazji zaproponować partnerowi pewne ćwiczenie, zajmujące tylko kilka minut, a pozwalające w tym krótkim czasie efektywnie skupić się na drugiej osobie. Chodzi o ustrukturyzowany dialog; jeśli obie strony biorą w nim udział z przekonaniem, odgrywa on cenną rolę w zwiększaniu harmonii związku. Znam parę, która prowadząc taki dialog przez cały tydzień, rano i wieczorem, osiągnęła szybką poprawę wzajemnej interakcji. Postaraj się więc odprężyć, uspokoić myśli i ze szczerym pragnieniem oraz zamiarem przełamania kryzysu usiąść wraz z partnerem tak, żebyście patrzyli sobie z bliska w oczy, w miarę możliwości uśmiechając się do siebie. Jeśli nie czujecie niechęci do kontaktu fizycznego, stykajcie się kolanami. Zacznijcie teraz czytać przytoczony poniżej dialog wolno i wyraźnie, wyobrażając sobie, że rzeczywiście dotyczy on was. Wszystko jedno, kto zacznie. Druga osoba - to bardzo ważne - powinna równie wolno i wyraźnie powtórzyć cały fragment, kierując go do partnera. Partnerka A: Wiesz, Janku, cenię sobie nasz związek i chciałabym, aby trwał i pogłębiał się. Ale każde z nas jest inną osobą i ma swoje, tylko swoje, potrzeby i pragnienia. Pamiętam o tym i uważam, że masz pełne prawo do ich zaspokojenia. Partner B: powtarza to samo. Partner B: Jeśli masz, Aniu, jakieś problemy z zaspokajaniem swoich potrzeb, zawsze cię wysłucham z czułością i akceptacją i spróbuję pomóc w odnalezieniu rozwiązania, nie narzucając swojego. Szanuję twoje prawo do zachowania własnych przekonań i pielęgnowania twoich własnych wartości, choćby różniły się od moich. Partnerka A: powtarza to samo. Partnerka A: Kiedy twoje zachowanie będzie sprzeczne z tym, co niezbędne do zaspokojenia moich potrzeb, uczciwie i otwarcie powiem ci, że mi się ono nie podoba. Ufam, że dostatecznie szanujesz moje potrzeby i uczucia, żeby zmienić sposób bycia, który jest dla mnie nie do przyjęcia. Gdyby moje zachowanie było nie do przyjęcia dla ciebie, proszę, żebyś powiedział mi o tym otwarcie i uczciwie, tak abym mogła je zmienić. Partner B: powtarza to samo. Partner B: Jeżeli oboje dojdziemy do przekonania, że któreś z nas nie może zmienić zachowania naruszającego potrzeby drugiego, będziemy musieli przyznać, że powstał między nami konflikt. Może to być dobra okazja do przyjrzenia się sobie; obraz konfliktu rzuca na nas bowiem pewne światło i coś o nas mówi. Może to nawet pomóc nam w obraniu dalszej drogi kształtowania związku. Najważniejsze jednak, że usiłujemy ten konflikt rozwiązać, nie uciekając się do użycia siły lub manipulacji; że nie staramy się w nim wygrać kosztem drugiej strony. Partnerka A: powtarza to samo. Partnerka A: Szanuję twoje potrzeby, ale szanuję także własne, a tym samym cieszę się i doceniam to, że pomagasz mi je zaspokoić. Nie oczekuję, iż spełnisz je wszystkie; sama muszę sobie z nimi radzić. Zastanowimy się wspólnie, jak zaspokajać nasze potrzeby i jak rozwiązywać problemy. Partner B: powtarza to samo. Partner B: W ten sposób możesz nadal osobiście się rozwijać, podobnie jak ja. Nasz związek może stać się prawidłowym układem, w którym obie strony dążą do realizacji istniejących w nich możliwości. Potrafimy niezmiennie odnosić się do siebie z wzajemnym szacunkiem, miłością i zrozumieniem. Partnerka A: powtarza to samo. Partnerka A: Związek między kobietą i mężczyzną jest najbardziej osobistą i głęboką więzią, jaka może stać się udziałem człowieka: potencjalnie także najszczęśliwszą. Za moje zadanie na najbliższe dni uważam utrwalenie tego, co dziś rozpoczęliśmy z wiarą i ufnością w nasze wzajemne możliwości. Szczerze i z całych sił będę odpowiadać na twoje potrzeby i dążyć do poprawy związku z tobą. Obiecuję ci to. Partner B: powtarza to samo. W ostatnich latach powszechnie dostrzega się korzyści płynące z ćwiczeń fizycznych. Na siłownie i inne ośrodki rekreacyjne, na przyrządy do samodzielnego użytku mogące poprawić kondycję fizyczną ćwiczącego wydaje się miliony dolarów. We wszystkich ćwiczeniach tajemnica powodzenia polega na systematyczności i częstym powtarzaniu; bez tego nie osiągnie się żadnej korzyści. Dotyczy to także ćwiczeń w sprawności emocjonalnej i doskonaleniu związków partnerskich - ćwiczenie, które powyżej zaproponowałem, podobnie jak inne przedstawione w tej książce, da niewiele albo zgoła nic, jeśli nie będziecie wykonywać go regularnie. Więcej w książce: Odbudowywanie związków - Peter M Kalellis Było o oczekiwaniach wobec mężów. Teraz parę punktów na temat niesłusznych oczekiwań wobec żon... Przedstawia je Mark Merrill - przewodniczący organizacji Family First (Rodzina Najpierw). Oto pięć rzeczy, których, według niego, mężowie niesłusznie oczekują od żon: 1. Myślenie, że ona zawsze potrzebuje twojej pomocy. Wielu z nas poznało frustrację, gdy szef zakłada, że nie wiesz, co robisz albo robisz to źle. Mężowie mogą robić to samo wobec swoich żon i to boli. To, co ty uważasz za bycie pomocnym, ona może postrzegać jako brak zaufania albo założenie słabości. 2. Myślenie, że ona nigdy nie potrzebuje twojej pomocy. To niesamowite, jak często słowa "zawsze" i "nigdy" są powiązane z nierealistycznymi oczekiwaniami. Tak, przed chwilą powiedziałem, że mąż nie powinien sądzić, że żona zawsze potrzebuje pomocy, ale niesłusznie jest również myśleć, że nigdy jej nie potrzebuje. Bez względu na to, czego dotyczy sprawa albo zadanie, najlepiej jest najpierw zapytać żonę czy potrzebuje twojej pomocy, a jeśli tak, spytać, w jaki sposób najlepiej możesz jej pomóc. 3. Oczekiwanie, że zawsze będzie gotowa na seks. Kobiety generalnie nie myślą o seksie tak często jak mężczyźni, ale mężowie mają tendencję do zapominania o tym. Problem potęguje się, kiedy mężczyzna patrzy na swoją żonę jak na grę wideo, spodziewając się, że jeśli kilka razy naciśnie odpowiednie guziki, to natychmiast ją włączy. Mężczyźni, wszyscy musimy pamiętać, że intymność seksualna nie jest tylko mechaniczna, ale i emocjonalna, a nawet duchowa. 4. Oczekiwanie, że twoja żona będzie zgadzać się z tobą w sprawach finansowych. Sprawy finansowe to jedno z największych źródeł konfliktów małżeńskich. Mężowie mogą zakładać, że jest to ich sfera odpowiedzialności i że oni będą podejmować wszystkie decyzje finansowe. Ja wychowałem się w takim domu. Mój tata prowadził finanse i ogólnie rzecz biorąc, robił to dobrze, ale mama nie brała tak naprawdę udziału w podejmowaniu decyzji. Lepiej jest jednak, jak mąż usiądzie z żoną i przedyskutuje sprawy takie jak wielkość kredytu, jaki trzeba zaciągnąć, priorytety wydatków, oszczędności czy przekazywanie funduszy innym. W naszym małżeństwie Susan i ja blisko współpracujemy w sprawach finansowych i żadne z nas nie dokonuje ważnego zakupu, nie kupuje prezentu bez konsultacji z małżonkiem. 5. Oczekiwanie, że ona powinna zawsze wiedzieć, że ją kochasz. Znany żart brzmi: "mówiłem ci, że cię kocham, kiedy się pobieraliśmy. Jeżeli coś się zmieni, to dam ci znać!". Niesłusznie jest zakładać, że ona wie, że ją kochasz. Żony potrzebują to od swoich mężów słyszeć, widzieć w ich postępowaniu i czuć w swoich kontaktach z nimi. W latach małżeństwa żona chce wiedzieć, że jej mąż wciąż uważa ją za atrakcyjną. Czy są jakieś inne nierealistyczne oczekiwania, jakie miałeś/miałaś w stosunku do swojego małżonka? Czy stwarzały wam one problemy? Czy sobie z nimi poradziliście? Możecie wyrazić swoje opinie w komentarzach. Czytaj także: Żony niesłusznie oczekują od mężów tych pięciu rzeczy Udostępnij Źródło:

dlaczego mężowie nie szanują żon